w , ,

5 powodów, dla których należy znieść PODATEK BELKI

Czym właściwie jest podatek belki?

Podatek od dochodów kapitałowych (potocznie nazywany podatkiem Belki) – rodzaj zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych. W dużym uproszczeniu przeciętny podatnik najczęściej zetknie się z podatkiem Belki w przypadku odniesienia zysków m.in. z tytułu lokat, kont oszczędnościowych, papierów wartościowych, funduszy kapitałowych i dywidend.

  • Stawka wynosi 19 proc. osiągniętego dochodu.

Nie ma przy tym znaczenia, jakie jest pochodzenie zysku, niemożliwe jest także odliczenie kosztów uzyskania przychodu. Podatek ten został wprowadzony w 2002 roku z inicjatywy ówczesnego ministra finansów w rządzie Leszka Millera – Marka Belki, ale ostateczny wymiar przybrał dopiero po nowelizacji z 2004 roku.

Podatek belki - mem

BLOKOWANIE KAPITAŁU

W Polsce w latach 90-tych znaczącą rolę w osiągnięciu ogromnego rozwoju gospodarczego odegrała Giełda Papierów Wartościowych. Brak skomplikowanych regulacji czy nadmiernego opodatkowania pobudził przede wszystkich drobnych, indywidualnych inwestorów, którzy umożliwili dynamiczny rozwój w szczególności małych i średnich spółek.

Niestety, wraz z wprowadzeniem podatku Belki zdecydowana większość inwestorów indywidualnych wypadła z rynku odcinając finansowanie dla małych spółek. Wielkie fundusze szukają raczej dużych, stabilnych spółek, niż małych, dopiero rozwijających się projektów.

mali inwestorzy

W momencie w którym pieniądze wchodzą na giełdę to zaczynają pracować. Prędzej czy później trafiają do jakiegoś przedsiębiorstwa pozwalając zrealizować nowe inwestycje, a inwestorzy mogą czerpać zyski z handlu akcjami lub też pobieraniem dywidendy.

BRAK ZNACZENIA DLA BUDŻETU

Podatki powinny być co do zasady celowe – przeznaczane na konkretne, z góry ustalone wydatki. Problemem dla podatku od dochodów kapitałowych jest zarówno brak jasnego celu jak i jego marginalne znaczenie dla budżetu.

W latach 2015 – 2020 wpływy do budżetu z jego tytułu wyniosły średnio 1,93 mld złotych rocznie. Dla porównania zaktualizowany budżet Polski na rok 2021 zakłada wpływy na poziomie 483 mld zł. Można więc założyć, że podatek Belki będzie odpowiadał za zaledwie 0,4 proc. wpływów do budżetu.

WALKA Z INFLACJĄ

Inflacja w Polsce, ale i na świecie gwałtownie rośnie. Utrudnia to nam przechowanie wartości naszego kapitału w czasie, tym bardziej w momencie w którym stopy procentowe są na rzeczywiście ujemnych poziomach.

Trzymanie pieniędzy na lokatach nie opłaca się w tym momencie z dwóch powodów. Pierwszym jest oczywiście ekstremalnie niskie oprocentowanie, bliskie 0 proc. w skali roku. Jednak nawet gdy się zdecydujemy na lokatę to od tego znikomego zysku będziemy zobowiązani zapłacić podatek Belki w wysokości 19 procent naszego dochodu. W obliczu inflacji, która w październiku w Polsce wyniosła aż 6,8 proc. taka inwestycja jest absolutnie nieracjonalna.


Zobacz także: Inflacja w październiku wystrzeliła. GUS podał finalny odczyt


inflacja mem

Inwestując te pieniądze w akcje czy fundusze na giełdzie, jeśli poświęcimy temu trochę uwagi i czasu tak by zdobyć też podstawową wiedzę w zakresie inwestowania – z dużym prawdopodobieństwem uda nam się przynajmniej zrównoważyć inflację. Tutaj jednak znowu pojawia się problem – oczywiście będziemy zobowiązani do zapłacenia podatku od dochodów kapitałowych, co często może sprawić, że znów “będziemy w plecy”.

WZROST GOSPODARCZY

Masowe inwestycje związane z napływem kapitału powodują wzrost cyrkulacji pieniądza, zwiększenie konsumpcji, ale także poprawę innowacyjności, która przekłada się na wzrost wydajności, a to w efekcie prowadzi do wzrostu gospodarczego.

W ostatnim czasie popularna w mediach była informacja, że Niemcy zarabiają 4 razy więcej od polaków, mimo, że przepracowują znacznie mniej godzin w ciągu roku. Taki stan rzeczy oczywiście nie jest przypadkiem. Wszystko bierze się z różnicy w rozwoju gospodarczym. Niestety, zdecydowana większość polskich przedsiębiorstw jest daleka od poziomów efektywności i automatyzacji naszych zachodnich sąsiadów.

polacy wynagrodzenia

Pozwalając jednak “tanio” inwestować moglibyśmy znacząco przyspieszyć proces rozwoju rodzimych spółek, a podniesienie ich efektywności przełożyłoby się na wzrost cen akcji jak i wzrost wynagrodzeń pracowników.

Ostatecznie zyskaliby na tym wszyscy obywatele. Wzrost wynagrodzeń przy jednoczesnych obniżkach cen wynikających z większej konkurencji jak i lepszej efektywności z pewnością podniósłby poziom życia polaków.

ZWIĘKSZENIE KONKURENCYJNOŚCI POLSKICH SPÓŁEK

Zarówno politycy jak i przedstawiciele mediów często narzekają, że nie mamy zbyt wielu rodzimych spółek o światowym znaczeniu. Oczywiście są wyjątki takie jak CD Projekt, jednak w porównaniu do innych gospodarek wypadamy blado.

Dokapitalizowanie mniejszych spółek czy też wręcz start-upów z rynku NewConnect znacząco zwiększyłoby pulę innowacyjnych przedsiębiorstw, zdolnych podbić światowe rynki. W końcu nawet najlepszy pomysł nie ma szans na realizację bez odpowiednich funduszy.

Dlaczego powinno nam na tym zależeć?

Poza funkcją reprezentacyjną trzeba pamiętać, że zarobione pieniądze np. przez CD Projekt na rynkach światowych trafiają ostatecznie do Polski i przekładają się na wypłaty polskich pracowników i to nie tylko tych pracujących dla CDP, ale również u wszystkich kontrahentów, podwykonawców itd. Nie da się zbudować dobrobytu w kraju zarówno bez silnych firm jak i zagranicznego kapitału.


Zobacz również: Jak inwestować w złoto i srebro? 3 rzeczy, które musisz wiedzieć, aby nie skradziono Twoich metali

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *