adam glapinski o dalszych podwyzkach stop procentowych
w ,

Adam Glapiński o dalszych podwyżkach stóp procentowych. „Mogą być potrzebne”

Prezes NBP Adam Glapiński odniósł się w „Obserwatorze Finansowym” do raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego o sytuacji gospodarczej Polski. Jak wspomniał – dalsze podwyżki stóp mogą być potrzebne, aby zapobiec utrwaleniu się wysokiej inflacji.

Prezes NBP o stopach procentowych

Prezes NBP przyznał, że kolejne podwyżki stóp procentowych mogą być niezbędne. Jednak zastrzegł, że wskazanie konkretnego poziomu potrzebnego dla przeciwdziałania wysokiej inflacji jest aktualnie bardzo trudne.

  • Prezes NBP przyznał, że cieszy go pozytywna opinia MFW o działaniach banku centralnego, bo jego zdaniem wskazuje ona na to, że decyzje o podwyżkach stóp procentowych „były adekwatne i nie były w żadnym wypadku spóźnione”.
  • Adam Glapiński dodał również, że polityka pieniężna będzie dostosowywana w taki sposób, aby zgodnie z napływającymi danymi i ich oceną, zapewnić powrót inflacji do celu w średnim okresie. Dla przypomnienia, cel inflacyjny NBP wynosi aktualnie 2,5% +/- 1 pp. Inflacja w listopadzie wyniosła 7,8%.

Podwyżki stóp procentowych w Polsce

Rosnąca inflacja w Polsce jest aktualnie bardzo gorącym tematem. Listopadowy odczyt pokazał, że ceny rosną o 7,8% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Wiele analityków uważa, że reakcja NBP była zbyt późna, a stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie były utrzymywane zbyt długo.

Pierwsza podwyżka miała miejsce w październiku, w tym okresie referencyjna stopa procentowa została podniesiona z 0,1 proc do 0,5 proc. Kolejne kroki zostały podjęte w listopadzie i grudniu, a główna stopa procentowa powędrowała do poziomu 1,75 proc.


Zobacz także: RPP znowu podniosła stopy procentowe. To próba walki z inflacją


Przewidywania na kolejne miesiące

Jednak wiele analityków zostaje przy zdaniu, że czekają nas kolejne podwyżki stóp procentowych. Takie głosy docierają również z RPP, a nawet od samego prezesa NBP Adama Glapińskiego. Przy takiej inflacji jest to już raczej nieuniknione.

Przykładowo, ekonomiści banku handlowego napisali, że „RPP podniesie stopy procentowe znacznie bardziej niż obecnie zakłada konsensus ekonomistów i rynkowy. Spodziewamy się, że stopa referencyjna może w przyszłym roku sięgnąć 4,25 proc.”

Z kolei analitycy PKO BP powiedzieli, że „Nowa ścieżka inflacji w naszej ocenie zwiększa prawdopodobieństwo wzrostu stóp NBP w skali zbliżonej lub nawet nieco większej wobec tego, co dotychczas maksymalnie wyceniał rynek, czyli 3–3,5 proc.”


Zobacz także: Czechy mocno podwyższają stopy procentowe. To już piąty raz z rzędu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.